• Wpisów:72
  • Średnio co: 30 dni
  • Ostatni wpis:2 lata temu, 20:04
  • Licznik odwiedzin:6 930 / 2217 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Dawno mnie nie było, ale dlatego ze starałam sie ogarnąć trochę moje życie. Może nie udało mi sie do końca ale widzę rezultaty. Dzięki ludziom którymi sie otaczam moje życie stało sie bardziej sensowne i kolorowe.
Poznałam kolegę, z którym bardzo dobrze mi sie układa. Nic więcej na ten temat nie powiem
Mam przyjaciółkę która mieszka w Niemczech ale znamy sie od dobrych 9 lat i na prawdę cieszę sie ze jest jak jest bo mimo kilometrów jest w stanie sprawić żebym czuła sie lepiej.
Na miejscu mam przyjaciółki które są przy mnie gdy jest złe i spędzam z nimi większość swojego czasu.
Nie mogę narzekać i jest to jeden z lepszych okresów w moim życiu wiec ten post nie bedzie negatywny. A u Was jak sie układa?

Oczywiście nie mowie ze jest zawsze fajnie, bo są dni w których nie mam ochoty kompletnie na nic. Mam ochotę sie od wszystkiego odciąć i po prostu to robię. Włączam muzykę i jestem w swoim świecie. Ale to mija, takie jest życie.
Ale mowie sobie.. Żeby wejść na szczyt, trzeba pokonać wiele pagórków.
 

 
- Jak się nie przejmowac?

Czy ktos zna na to odpowiednia odpowiedz? Zapewne jest duzo ekspertów którzy wypowiedzieliby sie na ten temat, ja niestety jedynie co moge to wyrazić swoje zdanie na ten temat oraz wspomóc osoby ktore nie potrafią sobie poradzić z opinia innych.
Na początku, musisz wiedziec ze kazdy człowiek na swiecie ktory stara sie miec swoje zdanie, swoje zycie i ma swoje pasje, ma hejterow. Kazdy ktory chce cos osiagnac i ma do siebie dystans, ma osoby ktore beda mu zazdrościły tego i beda chcieli zniszczyć jego wole walki do celu.
Niestety w większości przypadków ludzie sie poddawaja, nie dają rady z tym ze ktos im narzuca jacy sa źli. Takim osoba rowniez chodzi o obniżenie Twojej samooceny, po co? Po to ze ich to bawi. Kochaja patrzeć jak cierpisz, jak sie przejmujesz i poddajesz, dlatego nie mozesz dac im takiej satysfakcji. Pomyśl. Po co masz sprawiać przyjemność komuś kto Cie niszczy? Nie ma żadnej potrzeby. Z pewnością nie chcesz, wiec nie okazuj tego. Nie mozesz dac im za wygrana, bo Beda sie Toba bawic i nigdy nie przestaną. Musisz postawić temu kres. Powiedziec 'koniec tego, nie dam soba pomiatac' - a wiem, i Twoi bliscy wiedza ze umiesz, oraz ze tego chcesz!
W koncu... Jest duzo przemocy nad ludzmi pod wzgledem znęcania sie słownego jak i czynami.
Niektórzy cierpią w szkole, niektorzy w domu, inni na podwórku, w pracy, anonimowo na internecie.
• przemoc w szkole
Jesli jestes osoba która tego doświadczyła, za pewne znasz uczucie gdy wstajesz rano i myslisz 'jak bardzo nie chce isc do szkoly'. Boisz sie spotkac osoby ktore Cie nękają. Przez to Twoje zycie w szkole jest ograniczone. Nie robisz tego co chcesz, siedzisz sam na koncu korytarzu bo nie chcesz wpaść na 'szkodnika'-tak nazywam, Ty rowniez zacznij, osoby ktore dręczą inne dla zabawy.
Dlaczego tak ma byc? Dlaczego Twoje zycie w szkole ma byc zależne od paru osob, którym po prostu sprawia to przyjemnosc? Nie mozesz sie dac, postaw sie. Powiedz im pare slow. Nie boj sie konsekwencji. Musza zobaczyc ze umiesz sie bronić. A jesli jestes osoba wstydliwa i wiesz ze sie nie postawisz, nie boj sie poprosić o pomoc, niech ktos Ci w tym pomoze.
• przemoc w Domu
Na ten temat nie bede sie długo wypowiadała ponieważ wszystko tyczy sie jednej głównej teori która zapisałam powyżej. Jesli wracasz do Domu z mysla ze zaraz bedziesz obrzucany obelgami, postaw sie i powiedz ze masz tego dosyc. Musisz pokazac ze w środku jestes silny, jestes i wiem to ja oraz Ty!
• przemoc w pracy
Jesli pracujesz wsród osob ktore utrudniają Ci wykonywanie odpowiedni czynności, popros o pomoc. To na prawde nie bedzie nic złego gdy powiesz komuś o swoich problemach. Powiedz komuś na wyższym stanowisku o tym jak uprzykrzany jest czas w miejscu pracy.
• przemoc w internecie
Temat... Z którym po prostu, śmiesznie jest troche sie wypowiadać.
Napisałam wyżej ze 'anonimowa przemoc w internecie'. Anonimowa ze względu na to ze najcześciej sa to osoby niegodne ktore nie sa na tyle odważne by powiedziec Ci jak bardzo Ci zazdroszczą, wiec musza Ci dopiec- ANONIMOWO CZY TO NIE BRZMI KOMICZNIE?
Najlepiej na takie wiadomosci odpowiadać żartem. Nie nalezy odpowiadać wyzwiskiem, nie zniżaj sie do poziomu tej osoby, jestes bardziej wartościowy! Jesli chodzi o jakiekolwiek prawa autorskie lub zdjecia na których byc nie chcesz a Cie w nich umieszczono, zgłosić administratorom strony lub osoba starszym w Twoim otoczeniu ktore na pewno cos z tym zdziałają.


To tyle z tematu 'jak sie nie przejmowac'.
W podsumowaniu musze napisac ze jesli dotrwałas/eś do konca tego postu, Oznacza to ze byc moze jestes wlasnie osoba która doświadczyła któregoś z przykładów przemocy opisanej wyżej.
Ale to ze dotrwałas/es do konca świadczy o tym ze zalezy Ci aby skonczyc swoje cierpienie. Szukasz pomocy, nawet na internecie mozesz ja znaleść.
Jesli wlasnie Ty jestes osoba która jest w jakikolwiek osob prześladowana, napisz do mnie. Chętnie Ci pomogę, wesprę. Razem poszukamy rozwiązania.
Bez żadnych zobowiązań ponieważ nie Chce czuc sie obarczona zbytnio, nie wymagajcie za duzo.
Poszukujcie pomocy i stawcie sie SZKODNIKOM!
Miłej nocy!
 

 
Samotność, aspołeczność...
Niektórym, a raczej tym którzy tego nie doświadczyli wydaje sie to złe, inne, takie odrębne.. Ale dla mnie.. Jest to nowy rozdział zycia.
Przestałam pisac z ludzmi, rozmawiam coraz rządziej a smieje sie tylko gdy ktos naprawde mnie rozbawi. Wole samotność.. Bycie sama ze soba i z własnymi myślami, jet to genialne uczucie! Czytacie i niedowierzacie ze tak moze byc... Ale tak jest! Gdybym tylko mogła to siedziałabym całe dnie na ławce w parku,oglądając niebo, myśląc sobie, patrząc na to co mnie Otacza.
Napisałam to, ale czy ktos z was w ogóle potrafi wyobrazic sobie to uczucie? Dobrej nocy.
  • awatar Gość: @J∆ῳ◊Я∑к: ja mam tak przez cały czas...
  • awatar J∆ῳ◊Я∑к: Ja czasem czuje , ze nie potrzebuje kompletnie nikogo , żadnego towarzystwa , przyjaciół . Mam ochotę zamknąć się w pokoju i siedzieć tak cały czas bijąc się ze swoimi myślami i skupiać się na sobie .
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
W tym poście chciałam napisać jako nowa ja. Nie pisałam jeszcze postów na tym blogu od ponad miesiąca bo tyle trwała przemiana moja psychiczna.. Mam na sumieniu że niektórym osobom pisałam że chce ze sobą skończyć, pare razy już, mimo tego, że przecież tego nie zrobie. Nie mogę pokazać że jestem głupim tchórzem i musze pokazać że sobie poradzę, mimo tego że czasem są chwile słabości w których wszystkiego mi się odechciewa i pisze co mi się nasunie na myśl.. ale mijają, w tedy uświadamiam sobie że jestem silna...
Może i jestem inną osobą niż te które mnie otaczają, taka glupia prawda. W tłumie ludzi łapią mnie momenty gdy i tak pojde na bok, usiąde i zamkne się w sobie myśląc co jest nie tak, nawet gdy 5 minut temu się śmiałam...
To co tu napisałam mogę także potraktować nie tylko jako wpis tu do Was na bloga, ale też jako prywatną wiadomość do niektórych osób którym po prostu wyśle to, nie ma odpowiedniego wytłumaczenia dlaczego.
Nawet gdy będę szczęśliwa, to tylko z przekonania że jestem sama, cieszy mnie to, nie potrzebuje dużej ilości osob wokół siebie, wystarczą mi te które są dla mnie ważne, nic na siłe, reszta niech robi co chce ze swoim życiem.
A osoby które wyrządziły mi krzywdę.. niech wiedzą że nadejdzie czas w którym i one będą cierpieć jak i cierpie ja.

~ Nieosiągalna

  • awatar Tak, nieosiągalna.: @Gość: :)
  • awatar Gość: Nie poddawaj sie , jesteś silną oraz ładną dziewczyną , dasz radę przetrwać wszystko , a tak na marginesie , ludzie którzy ciebie skrzywdzili , lepiej z nimi się nie zadawać
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Miałam napisac post, miałam tyle myśli do zapisania... I nic, kompletne zero. Straciłam cała wenę, wszystko co we mnie było... Jest mi źle. Strasznie źle. Jestem zamknięta osoba.. Gdy patrzę na tego bloga, na to co pisze, na to jak wyrażam myśli..jest to przerażajace. Gdybym nie była to ja, tylko inna osoba, z waszej perspektywy, widziałabym osobe, dziewczynę która jest wrakiem człowieka, juz nie człowiekiem. Bez żadnych skrupułów mogłabym powiddziec ze ta osoba ma złe zycie, nie ma oparcia, wsród niej znajdują sie osoby których nikt nie chciałby spotkać i poznać na swojej skórze ich zachowania.
Nie wiem czy widziałabym w sobie osobe silna, czy słaba.. Nie wiem czy dałabym rade bez tego bloga.. Tak szczerze. Tutaj znają mnie tylko pojedyncze osoby, tylko one, reszta z was nie wie kim jestem dokładnie, ciesze sie ze mam miejsce gdzie moge to wszystko pisac, bo gdybym tego nie uwalniała to juz dawno wszystki by mnie rozwaliło, a teraz... W sumie czy tak czy tak mnie to rozwala. Ale wiecie czego sie boje najbardziej? Ze w pewien dzien w koncu mnie to zabije. Te zmartwienia i osoby w pobliżu.
Gdybym była starsza.. Miała 18 lat... Tak mnie to ogranicza. Wtedy wyjechałabym bez żadnego informowania kogokolwiek, daleko.. Odpoczęła od wszystkiego, moze wtedy ludzie zobaczyliby jak Bardzo mnie ranią? Niektórzy z was moga pomysleć, ze przeciez moge wyjsc z domu Normalnie, uciec.. Ale gdzie? Poza tym.. Boje sie ciemności ..( ).
Chciałabym zaczac od nowa.. Moze gdybym nie poznała niektórych osob to zycie toczyło sie dalej, ale mam tez osoby na ktore moge liczyc, sa to osoby ktore sa przy mnie, potrafią mnie wesprzeć. Naprawde skarby... A reszta.. Przejechałam sie na nich.. I zobaczyłam jacy potrafià byc. Ja nie mam zamiaru juz sie starać, nie chce juz chodzić za ludzmi i za przeproszeniem 'lizać im dupy', jesli ktos bedzie cos chciał, to postara sie i przeprosi... Ale nie przeprosi dla pustych slow, a bedzie pokazywał ze naprawde żałuje ze tak było..
Zycie jest niesprawiedliwe. Najcześciej problemy dopadają ludzi, którzy nawet sie tego nie spodziewali. Nawet świadczy o tym sytuacja, ze Pan, z osiedla niedaleko mnie, miał samochód w którym było zwarcie przez co spalił sie samochód z jego garażem jak i sąsiedni. Miły Pan, uśmiechnięty.. I nagle musi zapłacić za samochód i garaż drugiej osoby która poniosła straty, a sam nic nie dostanie.
Wiem, jest to przykład mniej życiowy... Ale.. Jednak świadczący o tym jak zycie potrafi nad zaskoczyć.
 

 
Gdyby zapytać sie rożnych osob, co według nich jest najważniejsze w związku, miedzy osobami ktore chcą czegos wiecej niz przyjazn, to większość tych odpowiedzi opierała by sie na odpowiedziach: szczerość, zaufanie... Ale czy ktos z nich powiedziałby rozmowa? Rozmowa jest bardzo ważna, przekonałam sie na tym sama. Nie zbuduje sie nic na samym zakochaniu sie w wyglądzie osoby lub w lekkim Poznaniu jej. Zeby naprawde cos było, trzeba rozmawiac. Gdyby miało cos byc, to by było, a rozmowy by sie nie kończyły... A do tego dochodzi samo zachowanie drugiej osoby. Dosc, ze nie mozna jej zaufać, to mimo tego ze mi mowi ze jestem taka ważna, to za plecami jestem juz według niego inna... Jak tu byc szczęśliwym? Skoro osoba na ktorej mi zależało tak sie zachowuje?
Tak, pokazuje ze mnie to nie obchodzi, naprawde staram sie zeby tak było, ale niestety moja jakas mała czesc nie pozwala mi i nagle przypomina mi sie jak było, jak mogło byc... I zaczynaja rodzic sie wspomnienia. Pierwszy dzien spotkania, pierwsza rozmowa, pierwsze powitanie, pozegnanie....
Naprawde przykro jest tak teraz myslec ze było minęło, ale nic niestety z tego nie byłoby, poprzez jedna rzecz... rozmowe. Ciezko jest, pogodzić sie z tym faktem ze jeszcze jakby tego było mało, to mozna poznać druga osobę jaka potrafi dla nas byc.


Oglądajcie dzisiaj po 2 Krwawy Księżyc! Szykuje sie fajne widowisko miłej nocy.
 

 
Dzisiejszy dzien jest jedym z lepszych ktore sie wydarzyły od ostatniego czasu. Wieczorem i tak wracam do domu, i tak jak codziennie, zamykam sie w pokoju, sama, ze swoimi myślami, po prostu sama. Nie wiem czy to dobrze ze nie spędzam tak duzo czasu z ludzmi tu w domu, tylko sama, ale od jakiegoś czasu nie potrafię złapać z nimi wspólnego języka... Czy to zalezy ode mnie? Niestety, ale zbyt duzo rzeczy juz zalezy ode mnie, przerasta mnie to i moze dlatego nic mi sie nie układa w jedna całość?
Na chwile obecna, zycze wszystkim miłego wieczoru.
 

 
Ostatnio ktos napisał mi, ze zastanawia sie kiedy zobaczy na moim blogu cos pozytywnego, cos o tym ze jestem szczęśliwa... Ale ja nie moge pisac na chama, na przymus. Pisze po to, bo mnie to odstresowywuje, pisze by myśli ktore plączą mi sie w glowe, przełożyć na słowa. Pisze z serca, nie z zachcianek.
Nic nie wychodzi, przez sama mnie. Nie wiem czego chce... A moze wiem tylko nie potrafię sie z tym pogodzić? To wszystko jest bardzo trudne. Dobrze ze mam przy sobie osoby którym moge napisac co mi leży na sercu, osoby ktore mnie wspierają. Dziekuje
  • awatar Gość: Nie wiem dlaczego ale zaczełam płakać czytając to i twoje wcześniejsze wpisy ;(rozumiem jak się czujesz, ja jednak nienawidzę mówić o swoich uczuciach... Przepraszam że nie mogę ci pomóc
  • awatar My world ,My life ♥: Pisz Co chcesz :) Myślę że czesciej bede wpadać + dodaje do Obserowacji :*
  • awatar małablondynax3: Heh... Jakie to znajome
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Jedyne co ostatnio robie, to przy ludziach udaje ze jest super... Nie lubie pokazywać ze jest mi źle. A co robie wieczorami? Uwalniam wszystkie łzy ktore w cały dzien gromadziły mi sie w oczach, i mysle dlaczego lubie potrafią byc tacy podli i bezduszni...
  • awatar Daily Feelings: Moze Cie nie znaja.... albo nie intetesujesz ich tak jak ja ich nie intetesije - ta prawdziwa ja, nie wymyslona....
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Dokładnie nie wiem co mam napisać, ale czuje potrzebę, że musze. Nie wiem czy ktokolwiek zrozumie ten post.
Bardzo dziwnie, w jednym momencie mam ochotę przenosić góry, a chwile później jestem zmęczona życiem, rutyną. Ta codzienność chyba zaczyna mnie przytłaczać, szukam nowych zajęć.. Nie wiem czy za chwile nie wybuchnę złością, lub nie zaczną lecieć mi łzy, nie wiem. Jest bardzo dziwnie...
 

 
Ten post bedzie inny niz wszystkie.
15 latka, moze i tylko tyle mam lat, ale juz zycie nauczyło mnie jacy ludzie potrafią byc złośliwi i źli. Gdy byłam mała Nie sądziłam ze w ogole istnieją ludzie którzy ranią, tak bardzo chciałam dorosnąć, byc kimś kogo beda traktować jak starsza, ale ta 'doroslosc' juz zaczyna mnie przerażać. Tak jak wspomniałam na początku, niby mam 15 lat, ale juz poznałam takie osoby przez ktore ciezko prowadzić mi dalej zycie. Ciezko mi ufać innym. Byc moze przez to tracę? Albo wlasnie dobrze robie? Moze przez to ze nie chce ufać, nie daje sie złapać w kolejna pułapkę przez która pozniej bede musiała przechodzić i starać sie uśmiechnąć szczerze? To zycie jest niestety nie fajne... Ciagle gdy juz mysle ze bedzie dobrze, to nagle zdarza sie ze dopadaja mnie takie myśli lub zdarzenia ktore wszystko niszczą. Zycie jest popieprzone, nie lubie takiego zycia. Gdy o tym tak mysle to mi sie odechciewa tu byc. Jak byłam mała dziewczynka myslalam ze zycie jest kolorowe, byłam taka niewinnie głupia..
 

 
Chyba w koncu zaczyna sie układać, muszę Wam powiedziec ze trzeba miec wiecej wiary w to co chce sie uzyskać. Wiem ze niektórzy maja trudno, sama mam, ale trzeba wietrzyć ze bedzie dobrze!❤️
 

 
Tak, ale gdy juz nie ma sie siły by wierzyc ze bedzie dobrze? Gdy juz ma sie dosc niepowodzeń i juz nie chce sie robic nadzieji?
  • awatar Tak, nieosiągalna.: Dziekuje za te słowa ❤️@I NIE ZAPOMINAJCIE SIĘ UŚMIECHAĆ!:
  • awatar I NIE ZAPOMINAJCIE SIĘ UŚMIECHAĆ!: Zawsze po deszczu wychodzi słońce :) Dobre chwile przyjdą :) Wcześniej czy później.. przyjdą, zapewniam Cię :D Wtedy gdy jest źle spróbuj znaleźć szczęście w tym co Cię otacza.. masz ręcę nogi.. jeżeli zaczniesz w ten sposób myśleć.. twoje nastawienie też się zmieni i zaczniesz doceniać to co masz :D mimo że teraz wydaje Ci się że jest ciężko :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Tez masz tak ze zawsze wieczorami myslisz o wszystkim co było, lub o tym co mogłoby byc? Co byś mogła/ mogl w sobie zmienic? Ja chyba robie to zbyt często..
 

 
Czy to nie przykre, ze gdy ma sie juz tą osobę z która chciało by sie spedzic resztę zycia, to nie mozna jej w pełni zaufać przez poprzednie doświadczenia?
  • awatar Tak, nieosiągalna.: @Iza: jeju.. To pięknie! Życzę ci szczęścia dalej z nim!:*
  • awatar Gość: Miałam podobną sytuacje, postanowilam ze zaufam albo ON albo nigdy chlopaka w moim zyciu. I jestesmy juz 3lata :)
  • awatar stomilodberzegu: Możę to akurat TEN?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Nie lubie ranić ludzi, sprawia mi to okropny ból. Ale.. Skoro nie lubie, to dlaczego to robie? Po czym czuje sie jak ostatnia idiotka i płacze?
 

 
Zastanawiam sie dlaczego od ostatnich dni nie moge sie usmiechnac, starałam sie zrozumiec co robie źle i zmienić pare spraw, ale to i tak nic nie daje.
 

 
Też tak masz, że gdy ludzie Cie pytają 'Co tam?' to mówisz 'dobrze' mimo tego, że masz ochote wyżalić sie im i napisać jak sie źle czujesz i jak sobie nie radzisz?
 

 
Każdy z nas potrzebuje drugiej osoby, mimo tego że jest doskonale przekonany że potrafi żyć sam.
I w końcu przekonuje się jak to jest być samemu, ale może być już za późno na niektóre decyzje..
 

 
Prawda jest taka ze w dzisiejszych czasach możesz liczyć tylko na siebie...
 

 


Kochasz go czy nienawidzisz?
Znaczy cos dla Ciebie czy nie?
Przyjaciel czy może kochanek?
To uczucie często towarzyszy nam w życiu, jest to bardzo niezręczne bo nie wiemy co mamy robić dalej...
 

 
Niesprawiedliwe jest to, że gdy na kimś Ci cholernie zależy i chcesz mu pomóc, to on odpycha Cie i chce pokazać jaki jest niezależny.
 

 
Niektóre piosenki po prostu zmuszają nas do wspominania rzeczy związanych z niektórymi osobami. ♥
 

 
- Co się dzieje?
- Nie odpisuje mi...znowu..
- Nie martw się nim.. pewnie nie może pisać. Przestań o tym myśleć..
- Wiem swoje, on mnie nie kocha. Przestać myśleć? Przestań oddychać.